Jak być lepszym rozmówcą?

10 SPOSOBÓW NA LEPSZĄ ROZMOWE.
ZNASZ JE?

Jak to jest u ciebie? Lubisz rozmawiać z ludźmi? Pewnie nie zawsze i nie z każdym. A jeśli już rozmawiasz, to jesteś zadowolony z rozmowy? Czy twoje rozmowy dają ci moc, którą niesiesz dalej, czy raczej drenują i wysysają całą energię?
Co możesz zrobić, żebyś częściej czuł się zadowolony?

Celeste Headlee w mowie na TEDxCreativeCoast „10 sposobów, jak być lepszym rozmówcą” (10 ways to have a better conversation) twierdzi, że w codziennych rozmowach pomóc mogą umiejętności dziennikarskie. Skąd o tym wie? Od 20 lat jest dziennikarką, zarabia na życie rozmawiając z ludźmi. Przekonała się, że to właśnie dzięki umiejętnościom dziennikarskim wspomniane rozmowy z ludźmi przynoszą jej mnóstwo satysfakcji.

Nie jesteś dziennikarzem? Nie szkodzi. Celeste podpowiada, co możesz zrobić, żeby twoje rozmowy to nie był stracony czas.

W tym artykule podam wskazówki Celeste w 10 punktach i dodam swoje trzy grosze. Rady Celeste nazwalam roboczo „podnośnikami”, bo podnoszą rozmowę i umiejętności komunikacyjne na wyższy poziom.

Gotowy? Gotowa? Zaczynamy!


Źródło: www.pexels.com

Podnośnik numer 1 Nie rób wielu rzeczy naraz.

Mówiąc inaczej – skup się na tym, co właśnie robisz. Kiedy rozmawiasz, to rozmawiaj. Bądź w tej rozmowie. I nie chodzi
o odłożenie smartfona, który prawie przyrósł do ręki dużej części ludzi.

Chodzi o to, aby być tu i teraz. Nie myśleć o tym, co niemiłego powiedział ci dziś szef ani o tym, co zjesz na kolację. Bądź w tej rozmowie na 100%.

Gdy jako nastolatka odwiedzałam moją ciocię, ona sadzała mnie w kuchni, podawała herbatę i ciastko, a sama zajmowała się ogarnianiem czystej kuchni. Cały czas ze mną rozmawiając. Pamiętam, że raz, kiedy już wszystko lśniło, zaczęła pucować do błysku palniki na kuchni gazowej. Cały czas ze mną rozmawiając.

Ty nie rób kilku rzeczy naraz. Bądź w rozmowie na 100%.

Podnośnik numer 2 Nie wygłaszaj swojego manifestu.

Co to znaczy w praktyce? Nie zalewaj rozmówcy niekończącymi się wywodami, w których ty przedstawiasz swoje opinie, swoje racje i swój punkt widzenia. Jeśli chcesz wyrzucić, co leży ci na wątrobie – załóż bloga, jeśli chcesz wygłosić przemówienie – weź udział w konferencji. A jeśli chcesz z kimś porozmawiać – daj mu szansę, żeby coś powiedział.

Scott Peck, słynny amerykański terapeuta, stwierdził: „Aby naprawdę słuchać, trzeba odłożyć siebie na bok”. Odłożyć siebie na bok, czyli odłożyć swoje poglądy, przekonania, z ciekawością podejść do tego, co słyszysz od rozmówcy. Inaczej będziesz słyszał tylko swój głos i znał tylko swoje poglądy. Celeste twierdzi, że każdy jest ekspertem w czymś i od każdego od każdego można się czegoś nauczyć. Wystarczy odrobina chęci i …ciekawości.

Podnośnik numer 3 Zadawaj pytania otwarte.

Ucz się od specjalistów w dziedzinie zadawania pytań. I nie, nie chodzi tu o sędziów śledczych. To dziennikarze wiedzą, jak wyciągnąć z rozmówcy pokłady informacji. Zapamiętaj dziennikarską zasadę pięciu pytań: Co? Kto? Gdzie? Kiedy? Dlaczego? I nie tylko zapamiętaj, ale stosuj te pytania. Nie zadawaj pytań, na które odpowiedź brzmi „tak” lub „nie”. Chodzi o to, aby to twój rozmówca zadecydował, co chce powiedzieć.

Jeśli zadasz na przykład takie pytanie: „Bardzo się pan bał, jak leżał pan chory w szpitalu?” – skazujesz rozmówcę na wybór między „tak” a „nie”. Natomiast gdy pytasz „Co pan wtedy czuł?” – nigdy nie wiesz, co usłyszysz. I to może być ciekawe.

Podnośnik numer 4 Idź z prądem.

Idź z prądem, czyli nie trzymaj się kurczowo planu, bądź otwarty na zmiany w scenariuszu. W rozmowie podążaj za rozmówcą. Jeśli to, co usłyszysz, nasunie ci pytanie lub komentarz – powiedz to od razu. Nie czekaj, aż rozmówca skończy tylko po to, żebyś sam zadał pytanie, które sobie wcześniej przygotowałeś i zapisałeś. Być może po tym co powiedział, nie trzeba już zadawać tego pytania, może odpowiedź już padła. Jeśli kurczowo trzymasz się swojego gotowca z kartki, to znaczy, że przestałeś słuchać. Jaki jest wtedy sens rozmowy?

Podnośnik numer 5 Jeśli nie wiesz – przyznaj, że nie wiesz.

Tu chyba nie trzeba komentarza. Kto z nas nie zna osoby, która, pewnie dlatego, że lubi słuchać własnego głosu, wypowiada się na temat, o którym nie ma pojęcia? W ten sposób można się co najmniej wystawić na pośmiewisko. A już na pewno nie buduje to autorytetu.

Podczas Worldwide Developer Conference w 1997 r. jeden z dziennikarzy zapytał Steve’a Jobsa o szczegóły dotyczące programu OpenDoc mówiąc wprost, że Jobs nie zna tego programu oraz, uwaga – druga część pytania – czym właściwie zajmował się Jobs przez ostatnie 7 lat?

Pomijając to, że obydwa te pytania były obraźliwe, Jobs udzielił doskonałej odpowiedzi. Przyznał się, że nie zna wszystkich szczegółów technicznych wszystkich aplikacji, a jako dyrektor zarządzający Apple zajmuje się wizją i tzw „customer experience”. Natomiast szczegóły techniczne znają informatycy, którzy opracowują aplikacje. Jobs nie znał szczegółów aplikacji i przyznał, że nie zna.

Tu obejrzysz pytanie dzinnikarza i odpowiedź Steve’a Jobsa (link)

Podnośnik numer 6 Nie zrównuj doświadczeń.

Jeśli ktoś mówi o stracie bliskiej osoby, nie wchodź mu w słowo, mówiąc: „Wiem, jak to jest. Też ostatnio straciłem bliską mi osobę.” Nie wiesz. Nie wiesz, jak to jest u twojego rozmówcy, nie wiesz, co przeżywał, o czym myślał. Nie wejdziesz do jego serca, nie poznasz jego uczuć, jeśli sam ci nie powie. A jeśli ktoś się właśnie otwiera, to pamiętaj, że nie ty jesteś w tej chwili najważniejszy. Nie staraj się wykorzystać tej chwili, żeby pokazać, jaki jesteś fantastyczny albo ile przecierpiałeś.
Jeśli ktoś ci mówi o problemach z dziećmi, nie wyciągaj problemów swoich dzieci albo dzieci sąsiadów.

Stephen Hawking zapytany o iloraz inteligencji odpowiedział: „Nie mam pojęcia. Ci, którzy się tym przechwalają, to przegrani.” Rozmowa to nie okazja do promowania marki osobistej.

Podnośnik numer 7 Nie powtarzaj się.

Czy często zdarza ci się słyszeć, jak ktoś wyraża swoje zdanie i parafrazuje je w kolejnych 15-tu? Na przykład tak:

„Słuchaj, ale ten mój szef jest złośliwy. No, mówię ci, ciągle się mnie czepia. Już taki złośliwiec jest, że drugiego takiego to ze świecą nie znajdziesz. Zawsze był złośliwy, ale ostatnio to jakby mu jeszcze doszło tej złośliwości. I mam wrażenie, że to mu sprawia przyjemność. Bo oczka tak mu się świecą, ma taki szyderczy uśmiech, nieszczery, no mówię ci, nikomu nie życzę mieć takiego złośliwego szefa. I jeszcze tak szpilkę potrafi wetknąć między wierszami, niby nic, a zaboli, jakby ci robił operację na otwartym sercu. Wygląda na takie niewiniątko, a taki złośliwiec w nim siedzi.”

Czy to brzmi znajomo? Powtarzanie w kółko tej samej myśli – mój szef jest złośliwy – i parafrazowanie tejże myśli. Nawet jeśli nie do końca mamy rację.

Ty tak nie rób. Powiedz krótko:Mój szef zapytał mnie wczoraj, ile czasu jeszcze potrzebuję na dokończenie projektu.”

Podnośnik numer 8 Pozbądź się chwastów.

Czasem, gdy opowiadasz coś ważnego, usiłujesz sobie przypomnieć wszystkie szczegóły i zasypać nimi rozmówcę: ile minut opóźnienia miał autobus, jak się nazywał przystanek, na którym wsiadłeś i ten, na którym wysiadłeś, ile osób podróżowało
z tobą w autobusie i ile dokładnie to było przystanków, jak nazywał się kolega, którego widziałeś przez szybę po drodze.

Uwierz mi, nie tylko co do jazdy autobusem do pracy, ale w ogóle – nie musisz operować tymi wszystkimi szczegółami, bo to ludzi nie obchodzi. Twój rozmówca jest zainteresowany tobą, a nie wszystkimi okolicznościami towarzyszącymi. On lub ona chce wiedzieć, co macie ze sobą wspólnego. Jeśli zastanawiasz się, ile minut jechałeś tym autobusem – czy to było 10 czy 15 – w ogóle o tym nie mów. Zostaw te szczegóły.

Podnośnik numer 9 Słuchaj.

Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważna jest umiejętność słuchania. Grecki filozof Zenon z Kition powiedział: „Natura dała nam dwoje uszu i jeden język po to, ażebyśmy słuchali dwa razy więcej, niż mówimy.” (Leksykon złotych myśli, K. Nowak, 1998) Celeste twierdzi, że łatwiej jest mówić niż słuchać, bo słuchanie wymaga wysiłku, wydatku energii, a mówiąc, mamy większą kontrolę. Ale mówienie bez słuchania to tylko przerzucanie się monologami przez dwie osoby w jednym miejscu. Stephen Covey powiedział: „Większość z nas nie słucha po to, żeby zrozumieć, tylko po to, żeby powiedzieć swoje.”.

Ty tak nie rób. Ty słuchaj dwa razy dłużej, niż mówisz. I słuchaj z uwagą.

Podnośnik numer 10 Wyrażaj się zwięźle.

Ile zdań zajmuje ci powiedzenie, co robisz w weekend? Czy to są dwa zdania czy może dwie minuty? Czy chodzi ci o to, żeby błyszczeć w rozmowie, żeby światło reflektorów padało na ciebie? A może masz tendencję do rozwlekania, wchodzenia
w dygresje, dodawania nowych wątków, okraszania dodatkowymi szczegółami? Nie rób tego. Skracaj swoją wypowiedź tak, żeby to nadal była rozmowa.

Stanisław Jerzy Lec powiedział; „Z Dziesięciorga przykazań wysnułem jedenaste: zwięzłość.”

Biorąc sobie do serca powyższe – powiem tylko – warto mówić krótko i zwięźle.


Podsumowując – co robić i czego nie robić, gdy rozmawiasz z drugim człowiekiem:

  1. Nie rób wielu rzeczy naraz.
  2. Nie wygłaszaj swojego manifestu.
  3. Zadawaj pytania otwarte.
  4. Idź z prądem.
  5. Jeśli nie wiesz – przyznaj, że nie wiesz.
  6. Nie zrównuj doświadczeń.
  7. Nie powtarzaj się.
  8. Pozbądź się chwastów.
  9. Słuchaj.
  10. Mów zwięźle.

Celeste mówi na końcu – rozmawiaj z ludźmi, słuchaj ich i nastaw się na to, że będziesz zdumiony. Zdumiony i zachwycony drugim człowiekiem.

Zapamiętaj te podnośniki. Jeśli będziesz stosować kilka albo nawet jeden z nich – będziesz czerpał z rozmów więcej zadowolenia i satysfakcji. Twój rozmówca z pewnością też.

Tu obejrzysz całą mowę Celeste Headlee “10 ways to have a better conversation”


Autorka artykułu:

Ewa Czech

 2,638 wyświetleń,  5 dzisiaj

Drukuj swój bilet